Niech nam w zimie będzie ciepło!

Zaczęło się – czerwone nosy z zimna, zmarznięte dłonie. Przychodzimy do domu zziębnięci i marzymy tylko o ciepłym kocu, a najlepiej o rozpalonym kominku...

Zimą chętniej sięgamy po tłuste potrawy, tłuste mięsa, gorącą czekoladę, grzańca. Jest to reakcja organizmu na niższą temperaturę. Domaga się on większej ilości kalorii, aby wyrównać straty ciepła, czyli jednym słowem, potrzebujemy więcej energii do utrzymania prawidłowej temperatury ciała.

To z kolei sprzyja tyciu - tym bardziej, że często rezygnujemy wtedy z wysiłku fizycznego - niechętnie wychodzimy na spacery, z daleka omijamy basen i sale aerobowe. A szkoda, bo aktywność fizyczna nie tylko pozwala na utrzymanie szczupłej sylwetki, ale również zwiększa odporność naszego organizmu.

Dlatego zamiast siedzieć w ciepłych kapciach w domu, warto założyć odpowiednie ubrania dostosowane do pory roku i temperatury na zewnątrz i pomaszerować. Gdzie kto chce: na siłownię, basen, jogę, pilates, aerobik czy po prostu na spacer. Przynajmniej 1 godzinę 4-5 razy w tygodniu.

A co z dietą?

Rozsądna dieta sprawi, że nie tylko będzie nam ciepło. Doda nam sił witalnych, wzmocni naszą odporność i pozwoli na utrzymanie szczupłej sylwetki.
Taki efekt uzyskamy planując 4-5 posiłków w ciągu dnia (co 3-4 godziny). Posiłki oczywiście powinny być urozmaicone. Dobrze by było, aby w ciągu dnia znalazły się w nich wszystkie produkty z piramidy żywieniowej.
Jemy w skupieniu, poświęcając odpowiednią ilość czasu na jedzenie po to, aby organizm mógł skorzystać z wszystkich cennych składników odżywczych zawartych w dostarczanym mu pożywieniu. Jedząc w ten sposób, nie musimy obawiać się napadów głodu czy ochoty na ciągłe podjadanie.
Zawsze, a szczególnie zimą, jemy śniadanie! I to ciepłe! Taki starter rozrusza nasz metabolizm i da nam siłę na cały dzień. Proste węglowodany zamieniamy na złożone (kasze, ryże, makarony pełnoziarniste i razowe, chleb razowy lub graham), zamiast tłustych mięs jemy dużo ryb, które dostarczą nam cennych kwasów omega 3. Zaprzyjaźniamy się również ze strączkowcami (soja, cieciorka, groch, soczewica itp.). Zamiast słodyczy zajadamy się orzechami, migdałami, słonecznikiem, dynią (uwaga na ilości – są to produkty wysokokaloryczne).

W okresie jesienno-zimowym warto jeść jak najwięcej ciepłych posiłków. Doskonałym rozwiązaniem są wszelkie zupy, które także możemy zabrać ze sobą w termosie do pracy :).
Może to być pikantny barszcz ukraiński, ulubiona pomidorowa, czerwony barszcz z majerankiem i pieprzem albo wspaniałe zupy – kremy, np. paprykowa z imbirem, cebulowa, z brokułów z dodatkiem pietruszki itp. Są one jednocześnie gęste i sycące.
Zimą, warzywa i owoce również możemy poddawać obróbce cieplnej – ważne, aby jednak pozostały lekko al dente.

Dzięki takim zabiegom przetrwamy zimne dni, a wiosnę, która zawita do nas już za kilka miesięcy, powitamy szczupli i radośni :)

Elżbieta Kupiec
psychodietetyk i doradca żywieniowy

www.artofbalance.pl



Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny