Wedyjskie mantry

 

 

 

 

 

 

W styczniu 2011 roku, po raz pierwszy w Polsce wystąpił Krishna Das, jedna z najciekawszych postaci śpiewających w tradycji kirtanu.

Jego koncert połączył dwa światy: starożytny - śpiewał w Sanskrycie oraz ten współczesny - mogliśmy usłyszeć pieśni również w języku angielskim.

Głos KD jest niezwykle mocny, wręcz rockowy. Jednak skontrastowany ze swobodnie płynącymi słowami Sanskrytu, delikatnym brzmieniem hinduskiej harmonii i tabli pozwala wkroczyć w całkowitą Ciszę…

Poniżej krótki wywiad z Artystą, na temat kirtanu i śpiewania mantr.

Cztery pytania do Krishna Dasa:

Co to jest kirtan?

Kirtan oznacza w Sanskrycie „powtarzanie”. Śpiewam wers, a publiczność powtarza go, potem znowu od początku, muzyka gra, my śpiewamy, a umysł się relaksuje, tak jakbyś go na jakiś czas wyłączył. Praktykując kirtan, bez wysiłku porzucamy codzienne historie, które zaprzątają nasz umysł. Ofiarujemy siebie TEJ CHWILI. Im dłużej śpiewamy, tym bardziej jesteśmy obecni; odkrywamy naszą prawdziwą naturę, która nie potrzebuje niczego z zewnątrz i nie zależy od niczego z zewnątrz.

Co śpiewamy?

Mantry, święte pieśni, wychwalamy Boga…

A co z tymi, którzy myślą, że to może być zbyt trudne, bo nie potrafią śpiewać, nie wiedzą nic o Sanskrycie, Indiach albo po prostu martwią się, że nie nic nie będą rozumieć?

Dla nas te nazwy mogą być tylko dźwiękami bez znaczenia w naszym języku, ale nasza Prawdziwa Natura jest z nimi mistycznie połączona. Wielcy Mistrzowie mówią, że poprzez ich powtarzanie – stopniowo ujawnia się Esencja Miłości ukryta w naszych sercach i okazuje się, że tak naprawdę właśnie ta Esencja Miłości jest naszym prawdziwym JA.

Tak, więc nie musisz niczego rozumieć, najważniejsze jest to, czego doświadczasz podczas śpiewania. Mówiąc inaczej, wystarczy skupić się na śpiewaniu, a reszta przyjdzie sama.

Jaką rolę odgrywa w tym procesie muzyka?

Kiedy dziecko jest chore i musi wziąć lekarstwo – ukrywamy lekarstwo w słodkim syropie. Podobnie w syropie muzyki ukryte są znaczenia mantr. Zaletą syropu jest jego „słodkość”, która daje przyjemność. Zaletą lekarstwa jest to, że leczy nas z choroby i cierpienia.

„Praktykując kirtan, bez wysiłku porzucamy codzienne historie, które zaprzątają nasz umysł. Ofiarujemy siebie TEJ CHWILI. Im dłużej śpiewamy, tym bardziej jesteśmy obecni; odkrywamy naszą prawdziwą naturę, która nie potrzebuje niczego z zewnątrz i nie zależy od niczego z zewnątrz…po prostu JEST”

Krishna Das

Więcej na krishnadas.com